Wychowani na twierdzeniu „Pierwszy milion trzeba ukraść”
avatar Agnieszka Piotrowska   /   24 maja 2017

Jeszcze w Polsce. Fascynujące spotkania, niezwykłe emocje no i oczywiście wyjątkowi ludzie.

Milionairemind... Nie zdawałam sobie sprawy jak wiele uprzedzeń miałam w stosunku do pieniędzy. Ale ważniejsze, że potrafię je teraz uporządkować. Walka ze stereotypami jest ciężka. Niektórzy twierdzą, że wygrana jest niemożliwa. Do zaistnienia stereotypu konieczne jest albo przyjęcie przez nas jakiegoś schematu poznawczego na podstawie własnych obserwacji albo przyjęcie poglądów innych osób czy grup społecznych. Czy potrafimy skutecznie przeciwstawić się poglądom na temat pieniędzy? Pamiętam pewien ciekawy eksperyment: w grupie 10 osób tylko jedna była poddawana eksperymentowi, choć była przekonana, że bierze w nim udział cała grupa. Pokazano im proste działanie arytmetyczne. 9 osób podawało błędny wynik. 10. osoba – ta właściwie badana – mimo, że wynik był oczywisty podała taki, jak reszta grupy. To na pewno jest bliżej konformizmu niż stereotypu ale pokazuje, jak ławo ulegamy wpływom innych. Wychowani na twierdzeniu „Pierwszy milion trzeba ukraść” przyjmujemy to za pewnik. Trudno jest się z tego wyzwolić. Zwłaszcza kiedy znany polski polityk obwieszcza: „Jeśli ktoś ma pieniądze, to na ogół skądś je ma...”. W ten sposób dając do zrozumienia, że także jest niewolnikiem stereotypu. Jeśli osoby sprawujące faktyczne rządy w naszym kraju myślą w ten sposób to możemy czuć się rozgrzeszeni? Stanowczo nie. Ale to pokazuje, jak daleka droga jeszcze przed nami.

Ale ja nie o tym. Ja o słoikach. Tak... Harv Eker i jego JMMS (Jars Money Management System),. Jego system jest znany więc nie ma sensu tutaj się nad nim rozwodzić (zachęcam do przeczytania artykułu: http://www.totalmoney.pl/artykuly/444234,konta-oszczednosciowe,system-6-sloikow-t-harva-ekera-%257E-innowacyjna-metoda-oszczedzania,1,1).

Pierwsza korzyść, jaką osiągnęłam z tego kursu jest dość zaskakująca. Otóż uświadomiłam sobie, na jakie cele powinnam odkładać pieniądze. Nie. Nie chodzi o to, że nie wiedziałam, że trzeba odkładać na opłaty. Przecież wiedziałam też, że na przyjemności trzeba mieć jakieś pieniądze. Jak chcę kupić nowy opiekacz też nie dostanę go za darmo. Najbardziej w systemie Ekera uderzyło mnie, że kluczem do sukcesu jest określenie celu. Pozornie prosta rzecz. Ale tak szczerze: ile razy zdarzyło się Wam, że wydaliście na przyjemności bez zastanowienia? No właśnie. Mnie też się przytrafiło. Nie raz, nie dwa. JMMS pozwala na takie zarządzanie swoimi funduszami, dzięki któremu łatwiej jest planować. Oczywiście jak we wszystkim ważna jest konsekwencja. A właściwie żelazna dyscyplina. Oczyma wyobraźni widzę oczywiste korzyści tego systemu w moim MLM. Przełożenie jest czytelne.

Na szczęście nie wszystkie przyjemności wymagają pieniędzy. Kilka dni temu sprawiłam sobie małą przyjemność umawiając się na spacer ze znajomym po krakowskim Kazimierzu. Historia kilku miejsc, których wcześniej nie znałam, anegdoty, pyszne jedzenie – to wszystko wymagało tylko czasu. No i jeszcze jedna przyjemność: 1200 osób śpiewających „Sto lat!” na moją cześć... To powinien być 7. słoik Ekera. Jak go nazwać...? Pomóżcie.

Jeśli spodobał Ci się powyższy tekst - kliknij poniżej przycisk OBSERWUJ, a otrzymasz na swoją skrzynkę email wszystkie nowe posty na blogu
obserwuj
Powyższy tekst przedstawia wyłącznie pogląd autora i nie prezentuje stanowiska ewolu

Komentarze

Inne posty autora

To również może Cię zainteresować