Nowa funkcja
dzienniki
Prezentujemy Wam nową funkcję na ewolu - dzienniki.
Idą święta
avatar Beata Regner   /   23 grudnia 2016   /   1 minuta

Jak ten rok szybko jej minął.

Usiadła przy stole, głowę oparła na dłoniach.

Reklama

Czuła zmęczenie całodniowego wyścigu z czasem.

Tego dnia wstała rano. Wyszykowała się, pospiesznie coś zjadła i wypiła kawę.

Pierwszym zadaniem na długiej liście były zakupy. Pierwszy raz jej się zdarzyło, że jutro święta a ona nie miała kupionych prezentów, o żywności już nie wspominając.

Postanowiła jednak, że nie będzie narzekać. Czas na działania.

Lista zadań na dziś zrobiona, zatem czas na realizację.

Wybiegła pospiesznie z domu. Na autobus czekała tylko 5 minut. Do centrum handlowego dojechała w niespełna 30 minut.

Przemierzała sklep, za sklepem. Była coraz bardziej obładowana torbami.

Po 2 godzinach była gotowa wracać do domu.

Tym razem postanowiła zamówić taksówkę.

Uff, dotarła do domu. Rozpakowała torby. Odhaczyła pierwszy punkt na liście.

Usiadła na chwile w ulubionym fotelu. Przymknęła oczy.

Przeleciała jej przez głowę myśl, że niepotrzebnie tak się stara. Przecież i tak te święta spędzi sama.

Ale czy sama, to, to samo co samotnie?

Uśmiechnęła się do swoich myśli.

Wstała i zabrała się za realizację kolejnych zadań. Co chwila odhaczała kolejne punkty.

Nie miała czasu na porządny obiad. Ale wcale jej to nie przeszkadzało.

Nawet nie wiedziała, kiedy a już cała lista była odhaczona.

Żywa choina cudownie pachniała. Wyglądała bajecznie z tymi białymi świecidełkami.

Lampki delikatnie błyszczały.

W tle grały piękne świąteczne piosenki.

Siedząc tak w swoim fotelu z kubkiem pysznej herbaty, zastanawiała się nad zadanym sobie rano pytaniem.

Czy sama oznacza, to samo co samotna?

Zdecydowanie nie może powiedzieć, że jest samotna.

Ma przecież wspaniałych przyjaciół. Kilkoro z nich bardzo nalegało, żeby te święta spędziła z nimi.

Jednak wolała w tym czasie być sama. To był jej wybór.

Chciała podsumować wydarzenia z całego roku i zastanowić się nad planami na następny rok.

Tak, postanowiła, że kolejny rok będzie należał do niej.

Nie będzie się już cofała do tyłu.

Spojrzała na choinkę i wiedziała, że te święta będą dla niej magiczne.

Na zewnątrz już dawno zrobiło się ciemno. Ale u niej w mieszkanku było przytulnie.

Owinęła się szczelnie kocem, przymknęła oczy. Pod powiekami co chwila przelatywały jej cienie odbijające się od lampek na choince.

Czuła, jak wzbija się wysoko, coraz wyżej. Marzenia ją porwały do nieznanej krainy.

Życzę Wam wspaniałych świąt!

Zajrzyj i polub mój fanpage na Facebook, aby być zawsze na bieżąco
https://www.facebook.com/beataregner.72
Powyższy tekst przedstawia wyłącznie prywatne poglądy autora i nie prezentuje stanowiska ewolu

O autorze

avatar
Jestem kobietą, która przebudziła się z długiego i głębokiego snu.
Strach towarzyszy mi każdego dnia, jest on nieodłącznym moim cieniem, ale wybieram działanie z nim a nie chowanie się w ciemny kąt.
Odnalazłam swoją pewność siebie, tak po ludzku i nie dam jej już się zagubić.
Wychodzę z mojej strefy komfortu i pewnym krokiem zmierzam do strefy wyzwań i nowych możliwości.
Odkąd podjęłam decyzję o wprowadzeniu zmian w swoim życiu, pewnie idę po swoje marzenia. W moje marzenia i szczere serce uwierzyli wspaniali ludzie (moi przyjaciele), którzy mnie wspierają w mojej drodze. Wyruszam w podróż, w którą pragnę zabrać również Ciebie. Moimi znakami rozpoznawczymi są motywacja, wsparcie, inspiracja i pewność siebie.

Pewność siebie jest jak tlen, potrzebujesz jej do rozwinięcia swoich skrzydeł.

Komentarze

Reklama

Inne posty autora

Reklama