Nowa funkcja
dzienniki
Prezentujemy Wam nową funkcję na ewolu - dzienniki.
Co Ewa Chodakowska ma wspólnego z pewnością siebie?
avatar Beata Regner   /   6 lutego 2017   /   4 minuty

Dziś koleżanka podesłała mi do przeczytania wpis „Wysokich obcasów” na FB, dotyczący wypowiedzi paru kobiet ćwiczących z Ewą Chodakowską.

Każda z wypowiadających się kobiet twierdziła, że oprócz np. fajnej sylwetki, zyskały coś więcej.

Tym czymś w każdym z przypadków była pewność siebie. Nie od razu tak się stało, gdyż do zyskania pewności siebie potrzebowały one czasu, determinacji i wylały przy tym tony potu.

Długo się nad tym zastanawiałam, czy sport może przyczynić się do bycia pewnym siebie?

I faktycznie ma to sens. Mi samej też od paru miesięcy towarzyszy sport i moja pewność siebie ostatnio jeszcze bardziej się ugruntowała.

Jaki sport mi towarzyszy, zapytacie?

1. Bieganie

Ostatni raz z bieganiem miałam do czynienia w szkole podstawowej, a to było już parę ładnych lat temu;). Teraz na nowo je odkryłam i nawet polubiłam. Nie biegam jeszcze półmaratonów, bo nie to jest moim celem na dzień dzisiejszy, ale robię to z coraz większą przyjemnością. Nawet podjęłam wyzwanie i w maju biorę udział wraz z moimi znajomymi w Runmageddonie (dla niewtajemniczonych – jest to bieg z przeszkodami, na pierwszy raz wybrałam trasę 3 km i 15 przeszkód). Jeszcze parę miesięcy temu, taka myśl nawet nie wpadłaby mi do głowy. A teraz to nie myśl, ale zaplanowane już konkretne działania.

Doskonałym przykładem przy temacie biegania jest Daniel Lewczuk, który jako jedna z kilkudzisięciu osób na świecie, przebiegł cztery pustynie. I zrobił to w ciągu jednego roku! Daniel jest inwestorem i działa w świecie biznesu. Jego przygoda z bieganiem rozpoczęła się całkiem niewinnie. Nikt, kto zna go osobiście, nie powiedziałby, że Daniel dokona czegoś tak wielkiego. Na pierwszy rzut oka, niby niepozorny mężczyzna, który jeszcze kilka lat temu borykał się z nadwagą. Swoją pierwszą przygodę z bieżnią skończył po zaledwie 6 minutach, na koncie mając swój pierwszy kilometr. Nie poddał się jednak. Jego determinacja jest godna naśladowania. Motywacją o którą zadbał, było zapisanie się na IronMana do Klagenfurtu. Przygotowania zajęły mu rok, po 12 miesiącach pokonał 3800 metrów płynąc, 180 kilometrów jadąc na rowerze i finszując maratonem. Kolejnym celem, Daniela było pokonanie czterech pustyń. Dla większości z nas wydaje się to nierealne, ale Daniel pokazał, że dobrze wyznaczony cel, determinajca i konsekwencja w realizacji poszczególnych etapów działa cuda. Ważną rzeczą, na którą należy zwrócić tu uwagę, jest fakt, że Daniel schemat działania do sportu przeniósł bezpośrednio z biznesu. W biznesie działa on na podobnych zasadach i dlatego jest bardzo skuteczny. To ważne doświadczenie przydaje się Danielowi do kolejnych wyzwań, jakie stawia przed nim życie. Jednym z takich wyzwań, gdzie ugruntowywana poprzez sport pewność siebie, była nieodzowna do sprostania wyzwaniu, było wystąpienie na konferencji Życie bez ograniczeń 2. Tam Daniel dzielił się z nami swoimi doświadczeniami.

2. Siłownia

Zatem idąc krok dalej rozpoczęłam 2 razy w tygodniu odwiedzać siłownie. Ćwiczenia na siłowni zostały już wplecione w mój tygodniowy grafik. Za każdym razem, gdy wychodzę z siłowni czuje się coraz lepiej. Mam zdecydowanie więcej energii.

Długo nie musiałam się zastanawiać, kto tu mógłby być dla nas ciekawym wzorem godnym naśladowania. Tym razem dla większego urozmaicenia, padło na świat polityki i byłego prezydenta USA, Baracka Obame. Podczas swojego urzędowania Obama, prawie każdy dzień rozpoczynał od rozgrzewki na siłowni, to pomagało mu w byciu aktywnym, skutecznym i charyzmatycznym prezydentem w ciągu najbardziej nawet intensywnych dni. Dla mnie jest to przykład, gdzie aktywność fizyczna przekłada się również na pewność siebie, tak ważną do pełnienia najważniejszej roli w państwie.

3. Wyzwanie 22 dniowe z pompkami

Żeby mi było mało punktów 1 i 2 to moja przyjaciółka wiedząc, że biorę udział w majowym Runmageddonie (sama też zresztą będzie w nim biegła), zaprosiła mnie do modnej na FB akcji „ 22 pompki dla weteranów”. O co chodzi w tej akcji? Każdego dnia przez 22 kolejne dni, robi się 22 pompki. Jaki ma cel ta akcja? Ma zwrócić uwagę, na bardzo poważną chorobę (zespół stresu pourazowego) wśród amerykanskich weteranów. Oczywiście podjęłam to wyzwanie i je zrealizowałam. Udział w nim pokazał mi jak ważna jeste determinacja i pewność siebie w działaniach.

W akcji tej wzieło udział wiele znanych osobistości. Pokusiłam się, żeby zobaczyć, którzy z polskich aktorów dołączyli do tej akcji. I znalazłam Jana Wieczorkowskiego. Jest to utalentowany aktor młodego pokolenia, który grał między innymi w takich produkcjach jak: Czas honoru, Fala zbrodni, Nigdy nie mów nigdy. Jan biorąc udział w tej akcji, pokazał, że nie jest ważne kim jesteś, ale jakimi warościami w życiu się kierujesz.

Moja pewność siebie bardzo zyskała dzięki uprawianiu przeze mnie sportu. Chodzę wyprostowana, mój krok jest sprężysty a moja sylwetka promieniuje na zewnątrz pewnością siebie.

Zachęcam każdego, kto jeszcze tego sposobu nie próbował, a chciałby być pewny siebie, do wypróbowania właśnie tej formy. Warto do codziennych czynności włączyć aktywność fizyczną. Jeżeli nie lubisz biegać, spaceruj, chodź na basen, skacz na skakance. Na pewno znajdziesz jakąś dyscyplinę dla siebie.

Wiem, że dasz radę! Wierzę w ciebie!

Zajrzyj i polub mój fanpage na Facebook, aby być zawsze na bieżąco
https://www.facebook.com/beataregner.72
Powyższy tekst przedstawia wyłącznie prywatne poglądy autora i nie prezentuje stanowiska ewolu

O autorze

avatar
Jestem kobietą, która przebudziła się z długiego i głębokiego snu.
Strach towarzyszy mi każdego dnia, jest on nieodłącznym moim cieniem, ale wybieram działanie z nim a nie chowanie się w ciemny kąt.
Odnalazłam swoją pewność siebie, tak po ludzku i nie dam jej już się zagubić.
Wychodzę z mojej strefy komfortu i pewnym krokiem zmierzam do strefy wyzwań i nowych możliwości.
Odkąd podjęłam decyzję o wprowadzeniu zmian w swoim życiu, pewnie idę po swoje marzenia. W moje marzenia i szczere serce uwierzyli wspaniali ludzie (moi przyjaciele), którzy mnie wspierają w mojej drodze. Wyruszam w podróż, w którą pragnę zabrać również Ciebie. Moimi znakami rozpoznawczymi są motywacja, wsparcie, inspiracja i pewność siebie.

Pewność siebie jest jak tlen, potrzebujesz jej do rozwinięcia swoich skrzydeł.

Komentarze

Inne posty autora

To również może Cię zainteresować