Jak uzyskiwać regularną pomoc na grupach FB?
avatar Piotr Podskarbi   /   18 lipca 2017

Nieco dawniej, około 5-10 lat temu główne miejsca wymiany wiedzy między użytkownikami internetu stanowiły fora. Dzisiaj oczywiście fora dalej funkcjonują, jednak w dużej mierze zostały zastąpione przez grupy Facebookowe. Wpis, który czytasz odnosi się raczej do tych drugich, gdyż sam korzystam z kilku grup, natomiast możesz śmiało rzutować wszystkie zasady na komunikację na forach. De facto różni się to tylko szatą graficzną (ewentualnie anonimowością, ale ona w tym kontekście nie ma aż takiego znaczenia).

Fora i grupy służą wzajemnej wymianie wiedzy. Czasami też, jeśli tą wiedzę sprzedajesz, albo chcesz nawiązać jakieś kontakty fora i grupy mogą w tym pomóc – jesteś w stanie zbudować tam autorytet, aby pozyskać partnerów biznesowych albo klientów. Jednak zazwyczaj chcesz po prostu czegoś się dowiedzieć. Ważne, byś umiał zadawać pytania i zdał sobie sprawę z kilku rzeczy.

Wyobraź sobie, że jesteś w grupie na Facebooku, w której są miłośnicy książek rozwojowych. Wyobraź sobie, że widzisz taki oto post:

„7 nawykow coveya czytal ktos?”

jakie emocje wywołuje w Tobie taki post? Co myślisz o osobie, która go napisała? Jak się mogła czuć w momencie, gdy go pisała? Jakie ma oczekiwania? Czy chcesz jej pomóc?

Zróbmy krótką analizę:

po pierwsza osoba nie zwraca uwagi na wielkość liter oraz polskie znaki. Być może pisała z telefonu, choć większość telefonów ma polskie słowniki. Oczywiście, można argumentować, że tak jest szybciej, a przecież Stephen R. Covey nie obrazi się, że napisałeś jego nazwisko z małej litery, bo nigdy nie przeczyta tego posta. Po co pisać cały tytuł skoro każdy pewnie wie o co chodzi. Polskie litery... no cóż i tak jest zrozumiałe. Jednak bez względu na to, czy faktycznie tak jest szybciej czy nie, wrażenie niechlujności i wrzucenia posta „od niechcenia” pozostaje

po drugie zdanie jest źle skonstruowane. Czy naprawdę wielkim trudem byłoby napisanie „Czy ktoś z Was czytał „7 nawyków...” Covey'a?”. Inaczej brzmi to jak tekst dresiarza, który wszedł na melinę i rzucił hasło do swoich znajomych

po trzecie, co w ogóle mam na to odpisać. Jeśli czytałem, to co napiszę? „Tak”? Jeśli odpisałbym „Tak” domyślałbym się odpowiedzi na zasadzie „i co”. Więc może napiszę coś więcej, czy polecam, co to zmieniło w moim życiu? Ale czy taką informację ktoś chce uzyskać? Skąd mam to wiedzieć?

Ogólne wrażenie jest zatem takie „gość rzucił niedbale jakieś hasło, nie chce mu się nawet powiedzieć czegoś więcej i nawet nie wie czego chce - nie odpisuję”.

Oczywiście są od tego dwa wyjątki.

Pierwszy to taki, gdy jesteś autorytetem (lub/i masz relację z ludźmi z grupy). Możesz nim być jako założyciel lub admin grupy, jako osoba, która wielokrotnie pomogła i jest w jakiś sposób zasłużona lub jako osoba po prostu znana w danych kręgach. Wtedy owszem, wiele osób nawet na taki post Tobie odpisze, ponieważ będzie chciała Ci się pokazać i zaimponować. Przywilejem autorytetu jest to, że ma duży wpływ na ludzi i wtedy możesz sobie na to pozwolić (pytanie i tak, czy warto).

Drugi to statystyczny. Kusi mnie, żeby napisać 20-20-60, ale nie robiłem nigdy żadnych badań, więc pozostanę tylko przy trzech grupach użytkowników. Pierwsza grupa to ludzi, którzy pomogą Ci zawsze, jeśli tylko będą wiedzieli jak. Żeby zaistnieć, żeby poczuć się lepiej z samym sobą, albo po prostu bo lubią pomagać. Druga grupa nie pomoże nigdy, bo np. uważa, że to nie ma sensu, chciałaby tylko brać, ale nic nie dawać, albo też nie ma wiedzy ani czasu aby pomagać. Natomiast zasadnicza część grupy to są ludzie, którzy albo pomogą albo nie, w zależności od tego kto i w jaki sposób będzie prosił o pomoc. Są to ludzie, którzy po prostu przeglądają grupę, nie przywiązując do niej jakiejś specjalnej wagi, ale jak poczują PEWIEN IMPULS aby pomóc, to pomogą. Post, który zaproponowałem na początku takiego impulsu nie wywołuje. Wręcz przeciwnie.

Rzecz toczy się zatem o tą trzecią grupę.

Sprawa jest banalnie prosta. Jeśli chcesz dostać wartość najpierw ją daj. Jak jednak dać wartość, skoro zadaję pytanie? Oto dwa dobre sposoby:

Pokaż wstępny efekt Twojego researchu

Porównaj sobie dwa posty:

„Czy ktoś z Was używał L-glutaminę na jelita?”

„Cześć! Ostatnio interesuję się tematem zdrowia jelit, jako podstawą do zdrowego funkcjonowania. Już w kilku miejscach natknąłem się na informacje o korzystnym wpływie l-glutaminy na jelita, m.in. w książce Ultra Mind Solution Marka Hymana, a także w tym artykule:

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/4-kroki-wyleczenia-nieszczelnego-jelita-choroby-autoimmunologicznej-2014-11

(portal może kontrowersyjny, ale artykuł o tyle myślę wiarygodny, że podaje źródła, z których korzysta).

Zastanawiam się nad zakupem glutaminy.

Czy ktoś z Was stosuje l-glutaminę i zaobserwował jej wpływ na funkcjonowanie jelit? Czy wystąpiły u Was jakieś skutki uboczne dłuższego stosowania glutaminy?”

(dodatkowo w tym poście (gdyby był na FB) dobrze wyłączyć obrazek – wtedy nie wyświetli się logo „Wolnej Polski” a ma to akurat małe znaczenie w kontekście posta – jest zaś tym, co użytkownicy zobaczą jako pierwsze).

Pokazuję tutaj następujące rzeczy:

  • nie jestem laikiem, który zasłyszał np. na siłowni „glutamina na jelita” i od razu leci z pytaniem
  • potrafię wyszukać wstępne informacje w internecie, w dodatku mam jakąś wiedzę z książek
  • szanuję ludzi, do których piszę, bo krótko wprowadzam ich w temat
  • nie zwalam całej odpowiedzialności na innych – coś już zrobiłem sam

dodatkowo rozbijam obiekcje odnośnie wiarygodności podanego przeze mnie linka – portal wolnapolska, do którego się odniosłem jako źródło pisze między innymi o Nowym Porządku Świata – dla wielu osób może (CHOĆ NIE MUSI) być mało wiarygodny. Chciałem podać źródło, aby mieć się do czego odnieść, natomiast „flame” na temat wiarygodności portalu może totalnie zaburzyć dyskusję, mimo że jest to rzeczą w tym wypadku trzeciorzędną.

Przy okazji w sytuacjach, gdy odnosisz się (w Twoim pytaniu – gdy odpowiadasz, nie ma takiego problemu, albo nie jest on tak duży) do źródeł pochodzących z

  • przedstawicieli partii politycznych (nawet KorWIN :))
  • przedstawicieli ruchów religijnych i kościołów
  • kontrowersyjnych osobistości w danej dziedzinie
  • projektów MLM

można nadmienić, że macie świadomość, iż artykuł może być kontrowersyjny, ale macie jakieś argumenty na poparcie jego prawdziwości. (chyba, że sama grupa ma charakter religijny/polityczny/MLMowy itd.) Nie chodzi tu o to, by się tłumaczyć ze swojej przynależności partyjnej albo religijnej, ale o świadomość tego co się może stać. Jeden troll na forum przyczepi się do źródła i pokieruje całą dynamikę rozmowy w stronę, której byśmy nie chcieli (głupie żarty, hejting). Chodzi o to na co dajesz nacisk – na promowanie swojej opcji czy na skuteczność odpowiedzi. Żaden wybór nie jest zły – mówię tylko jak to działa.

Napisz swoje przemyślenia, najlepiej zawierające jakiś koncept, który sam w sobie daje wartość

„Cześć.

Ostatnio słyszałem od kilku osób, że system zarządzania zadaniami w oparciu o GTD (Getting Things Done) bardzo pomaga w ogarnięciu swoich zadań, zwłaszcza gdy ma się wiele z różnych dziedzin i sporo zadań „wpadających” ad hoc.

Z drugiej strony jednak słyszałem, że wdrożenie całości systemu jest czasochłonne i że system zawiera bardzo wiele elementów. Cała koncepcja pochodzi z książki „Getting Things Done, czyli sztuka bezstresowej efektywności” autorstwa Davida Allena.

Czy ktoś z Was korzysta z GTD i podzieliłby się wrażeniami i radami z wdrażaniem systemu? A może polecacie jakieś inne podobne sposoby zarządzania zadaniami?

Dzięki temu pokazuję, że”

mam konkretne potrzeby („bardzo pomaga w ogarnięciu swoich zadań, zwłaszcza gdy ma się wiele z różnych dziedzin i sporo zadań „wpadających” ad hoc”)

jestem kimś a nie obrazkiem na forum, Facebooku (bo coś już o mnie wiadomo)

daję jakąś wartość – bo ktoś może mieć podobny problem i daje mu to jakiś kierunek, zwłaszcza gdy inni odpowiedzą na pytanie – ktoś też będzie mógł skorzystać

zatem ma to również wartość archiwalną

Zauważ, że nawet jeśli nie uzyskasz odpowiedzi (te metody nie gwarantują uzyskania odpowiedzi na pytania, na które nikt nie zna odpowiedzi :)) to i tak budujesz na grupie rozpoznawalność oraz pokazujesz, że szanujesz innych – to zwiększa szanse, że w przyszłości Ci odpowiedzą.

Zanim napiszesz post polecam Ci następującą checklistę:

1. Daj odpowiedni temat

Na forum musisz wybrać temat. Na grupie FB nie jest to konieczne, natomiast możesz użyć np. nawiasów kwadratowych, aby w nich na samej górze napisać, czego dotyczy pytanie. Złe tematy to moim zdaniem:

„Pytanko” - no jasne że pytanko, każdy ma pytanko, równie dobrze możesz nic nie pisać

„L-glutamina” - l-glutamina... co? W jakim sensie? O co chodzi?

„kto ma pozyczyc coveya” - merytorycznie lepiej, ale ten styl...

temat ma dotyczyć tego, co omawiasz w poście, aby użytkownik po przeczytaniu tytułu wiedział, czego może się spodziewać dalej. Możesz poeksperymentować z tytułami bardziej „krzykliwymi”, które zachęcą do otwarcia postu, ale nie przesadzaj z tym, bo sztuczki marketingowe, zwłaszcza jeśli nieumiejętnie stosowane nie są lubiane + jeśli dasz świetny tytuł, który 95% osób kliknie, a merytoryka będzie kiepska strzelisz sobie w stopę.

2. Czego w ogóle chcesz

Często spotykałem się z pytaniem np. o „najlepszą książkę” z rozwoju osobistego. Moim zdaniem coś takiego nie istnieje. W zależności od tego:

co chcesz osiągnąć

jak długo (jeśli w ogóle) interesujesz się rozwojem

co rozumiesz przez najlepszą? Najciekawszą? Najbardziej otwierającą oczy? Najbardziej wszechstronną?

zupełnie inne książki będą najlepsze. Dlatego ujęcie tak pytania daje bardzo dużą losowość w odpowiedziach jakie uzyskam – w zależności co ktoś uzna za wyznacznik „najlepszości” to mi napisze. A być może nie o to mi chodzi.

3. Sprecyzuj pytanie – nie operuj ogólnikami. Pytaj o wiedzę niejawną (której nie znajdziesz w google)

Jeśli np. prosisz o tytuły książek, warto czasem też dodać, żeby ktoś napisał Ci jedno-dwa zdania o tym, co ta książka wniosła do jego życia. Pytaj o to, czego nie możesz dowiedzieć się z googla – nie pytaj „o czym jest ta książka”, bo możesz sam wyszukać znając tytuł. Pytaj o to, co wniosła w czyjeś życie, albo co jest w niej takiego, co powinieneś wiedzieć. Tego w sieci nie znajdziesz, a doświadczenie innych osób pomoże Ci uczyć się na cudzych, nie tylko własnych błędach.

Pamiętaj jednak, żeby nie prosić grupy, w której nie masz jeszcze autorytetu o zbyt wiele. Zaznacz, żeby to było jedno-dwa zdania, bo proszenie o „opis” albo „historię” z czyjegoś życia może brzmieć przesadnie i ktoś po prostu to oleje.

4. Nie zadawaj wielu pytań naraz.

W poście na FB czy na forum jest zazwyczaj miejsce na zadanie JEDNEGO pytania albo jeśli zadajesz drugie to powinno ono być UZUPEŁNIENIEM lub WYJAŚNIENIEM poprzedniego (jakąś tam parafrazą jeśli ktoś nie zrozumiał pierwszego). Ludzie zazwyczaj nie czytają postów na FB z wytężoną uwagą i jeśli wystąpią dwa rozdzielne pytania ludzie zazwyczaj oleją albo to pierwsze, albo odpowiedzą tylko na to, na które łatwiej im odpowiedzieć.

Jakąś alternatywą jest wypunktowanie pytań np.

1-Jakie książki polecacie dla osoby, która zajmuje się pozycjonowaniem?

2-Czy polecacie jakiś kurs odbywający się w Polsce?

Te pytania są oczywiście wyrwane z kontekstu, dobrze, aby w poście było wcześniej wprowadzenia jakiegoś tła, dlaczego o to pytasz.

Pamiętaj jednak, że jeśli wypunktujesz za dużo pytań, łamiesz zasadę „nie proś o zbyt wiele w stosunku do autorytetu jaki masz”. Dlatego jeśli zaczynasz, a pytania nie są ze sobą powiązane – zadaj jedno.

Na koniec jeszcze zagadka dla osób znających książkę "Influence" Cialdiniego. O jakichdwóch regułach społecznego wpływu dzisiaj pisałem?

Jeśli spodobał Ci się powyższy tekst - kliknij poniżej przycisk OBSERWUJ, a otrzymasz na swoją skrzynkę email wszystkie nowe posty na blogu
obserwuj
Powyższy tekst przedstawia wyłącznie prywatne poglądy autora i nie prezentuje stanowiska ewolu

Komentarze

Inne posty autora